> bogactwa, gdy tymczasem ludzie w Polsce gloduja, dzieci
> niedojadaja, bezdomni nie maja gdzie mieszkac a gospodarka
> upada....
> Ale kler ma to w swojej wielkiej dupie !!!
> Kler zawsze siebie i swoje dziwki wyzywi !!!
> Kler stac na wszystko, bo na swoje zachcianki wyludzi od
> naiwniakow nawet ostatni wdowi grosz....
> Ale to nic przy tym, ze nasze Panstwo te chciwe, czarne,
> diabelskie bestie traktuje jak swiete krowy, stawia ponad prawem
> i zezwala im na wtracanie sie w nie swoje sprawy! Kiedy to sie
> wreszcie skonczy????
> Poczytajmy sobie jak zyje kler w Polsce:
> BISKUPI ZARABIAJA MILIARDY !!!
> Wedlug naszych szacunkow biskupi w Polsce zarabiaja po okolo 55
> 000 nowych zlotych miesiecznie netto na piuske!!! Daje to roczny
> zarobek w kwocie 660 000 zl (ponad szesc i pol miliarda starych
> zlotych!!!.
> Watykanscy biskupi to bez watpienia najbogatsza grupa zawodowa w
> Polsce. Oficjalnie zarabiaja po 700-800 zl. W rzeczywistosci ich
> dochody grubo przekraczaja miesiecznie 50 tysiecy nowych
> zlotych!!! Biskupstwa to doskonale prosperujace przedsiebiorstwa
> religijnych uslug. Ich szefowie zgarniaja kase o wiele wieksza
> niz ministrowie czy biznesmeni. W dodatku to wszystko zarabiaja
> w szarej strefie, "na lewo", poza okiem fiskusa. Episkopat chce
> dyskusji nad finansowaniem Kosciola w Polsce. Katolicka Agencja
> Informacyjna prezentuje dochody niektorych parafii, najczesciej
> deficytowych. Ekonom Episkopatu, ks. Jan Drob, zacheca do
> spolecznej debaty nad dodatkowym podatkiem dla Kosciola.
> Tymczasem, jak sprawdzilismy, ujawnienie spraw finansowych wielu
> kuriach diecezjalnych graniczy z cudem. Dotychczas swe pobory
> ujawnili: abp Jozef Zycinski z Lublina, bp Altons Nossol z Opola
> i bp Marian Golebiewski z diecezji koszalinsko-kolobrzeskiej.
> Wywolalo to histeryczny smiech myslacej czesci narodu, gdyz
> nawet dziecko w Polsce nie uwierzy, ze biskup zarabia i zyje za
> mniej niz 1000 zl. a wlasnie tyle deklarowali hierarchowie.
> Sprawa pieniedzy w Kosciele rodzi najwieksze konflikty. Poza
> nielicznymi wyjatkami, kurie diecezjalne wraz z biskupami
> uwazaja swoje dochody za wewnetrzna sprawe i tajemnice Kosciola.
> Kazdy, kto domaga sie jawnosci koscielnych finansow, staje sie
> od razu obrazoburca lub walczacym z Bogiem.
> Dla przykladu - kilka migawek prasowych Polski: w Tarnowie nie
> udzielono nam informacji na temat zarobkow pracownikow kurii i
> biskupow. "Ta tylko sprawa Kosciola (czytaj: hierarchow) i
> trzeba skierowac specjalne pisemne zapytanie, to moze odpowiemy"
> powiedzial tamtejszy kanclerz kurii. W Gnieznie: "Pracownicy
> kurii wraz z biskupami pracuj a ...charytatywnie. W Szczecinie
> uslyszelismy: "To wewnetrzna sprawa Kosciola". W Warszawie na
> Pradze (diecezja warszawsko-praska) ekonom kurii stwierdzil:
> "Nasza diecezja nie wlacza sie w te dyskusje o finansach, niech
> episkopat decyduje". . We Wroclawiu pracuja charytatywnie.
> "Kosciolowi tak jest dobrze. Jesli ks. Drob chce dyskusji, niech
> wsadza kij w mrowisko" - uwaza ekonom kurii. Jedynie w
Opolu
> sekretarz bpa Nossola powiedzial nam, ze jego "szef" obecnie
> zarabia... 800 zl. Mieszkanie, przejazdy sluzbowe do parafii
> oplaca mu kuria. Pieniadze z wizytacji, bierzmowan trafiaja z
> parafii bezposrednio do kurii na rozne ceIe katechetyczne itp.
> Zrezygnowal rowniez z pensji profesorskiej. Nasz ordynariusz
> jest otwarty i czerpie wzorce z Zachodu ". To, niestety,
> absolutny wyjatek. Wierzymy.
> Niektorzy biskupi sa zatrudnieni w kuriach na umowe o prace,
> np.: bp Marian Golebiewski z Kolobrzegu oficjalnie zarabia - 851
> zl; biskupi w diecezji lubelskiej - 623 zl; bp Adam Smigielski z
> Sosnowca - 750 zl. Wydawaloby sie, ze albo biskupi sa biedniejsi
> od sw. Franciszka, albo robia nam wode z mozgu. Skad biora
> pieniadze na luksusowe limuzyny, ekskluzywne palace i uroczyste
> biesiady, zakrapiane najdrozszymi trunkami? Wielu z nich
> przejezdza rocznie grubo ponad 100 000 km, co za samo paliwo
> daje ponad 30 tys. zl. A amortyzacja, jedzenie, mieszkanie itd.?
> Niemal kazdy , przynajmniej raz w roku, leci samolotem do Rzymu
> i np. za ocean. Za co?! Czasem slyszymy, ze jakis biskup wsparl
> akcje pomocy, wylozyl na Festiwal Piosenki Religijnej. Skad
> wzial? Przyjrzyjmy sie blizej kasie, jaka zgarniaja watykanscy
> panowie w mitrach, bogacac sie kosztem naiwnych, polskich
> owieczek.
> Zrodla biskupich fortun
> Ekscelencje maja kilka glownych zrodel dochodu. Sa to przede
> wszystkim pieniadze za tzw. pasterskie poslugi w parafiach. Do
> tego dochodzi pensja w kurii, gaza za prowadzenie wykladow,
> rekolekcji czy konferencji. Coraz czesciej zbieraja sute zniwo,
> poswiecajac hipermarkety, stacje paliw czy prywatne firmy.
> Niektorzy zdobywaja kase, odwiedzajac bogatych zagranicznych
> sponsorow, badz z tzw. "bokow", przy okazji przewodniczenia
> ekskluzywnym pielgrzymkom np do Ziemi Swietej. 90 proc. zarobkow
> biskupa pracujacego w diecezji znajduje cie - zgodnie z polskim
> prawem (ustawa z 17 maja 1989 r.) - poza obowiazkiem prowadzenia
> dokumentacji. Najwiekszy miesieczny podatek, placony ryczalem
> przez biskupow za kilkudziesieciotysieczne dochody, wynosi 300
> zL!!! (slownie: trzysta zl).
> O biskupich dochodach mowia nasi znajomi ksieza: "Kiedy slysze,
> jak biskup mowi, ze zarabia 700 czy 800 zl, szlag mnie trafia" -
> powiedzial nam jeden z malomiasteczkowych proboszczow na Slasku.
> - Jak moga tak mydlic oczy ludziom, czy uwazaja, ze maja przed
> soba same barany?!". Dzieki szerokim kontaktom, jakie mamy w
> sferach bylych ksiezy oraz antyklerykalnego kleru, mozemy
> przedstawic cennik biskupich uslug.
> Cennik uslug
> Zazwyczaj trzodka ok. 1-miliona ludzi rzadzi dwoch lub -
> sporadycznie-trzech biskupow. Najwazniejszy i pierwszy jest
> ordynariusz; drugi - mniej wazny - to biskup pomocniczy. Ten
> pierwszy zwykle bierze wiecej, ale my podajemy usrednione,
> zwyczajowe kwoty. Przyjrzyjmy sie najmniejszej z polskich
> diecezji, tj. sosnowieckiej, liczacej 157 parafii, gdzie upadaja
> kolejne zaklady pracy, zamykane sa kolejne kopalnie. Rzadzi nia
> dwoch biskupow. Obaj otrzymuja kurialne pensje w wysokosci ok.
> 700 zl. Codziennie odprawiaja msze. Stypendium mszalne za jedna
> biskupia intencje to 150-2OO zl (zdarzaja sie i takie po 1000
> zl!). Czyli miesiecznie 4500 -6000 zl. Jak wiekszosc z polskich
> ksiazat Kosciola, sa wykladowcami papieskich uczelni i
> seminarium duchownego. Maja zatem kolejne minimum 1000 zlotych
> (w zaleznosci od stopnia naukowego); np. abp Zycinski na KUL-u
> zarabia 1402 zl. Prawdziwy worek lukratywnych dochodow otwiera
> sie, kiedy spojrzymy na szary dzien "przecietnego" biskupa. Na
> jednego hierarche przypada ok. 80 parafii. Musi je zwizytowac w
> ciagu 5 lat. Czyli 16 rocznie. Sa wsrod nich parafie bogate i
> biedne. Glownym argumentem za wysoka danina dla biskupa sa
> notowania miejscowego proboszcza Jesli ostatnio podpadl, chce
> zachowac lukratywna parafie lub awansowac-musi wybulic wiecej.
> Kwoty wahaja sie w granicach od 1000 do 50 000 zl (!), zazwyczaj
> jednak ok. 5000 zl - za jednodniowa wizytacje! Miesiecznie
> zgarnia za to srednio ok. 7000 zl. Kolejna pasterska usluga to
> udzielenie sakramentu bierzmowania. Tu, w zaleznosci od
> wielkosci parafii oraz grupy mlodziezy, biskup kasuje od 1000 do
> 2000 zl. W ciagu miesiaca ma ich przynajmniej 6. Zarabia zatem
> 6000-12 000 zl. Wielkim wyroznieniem dla lokalnej spolecznosci
> jest obecnosc pasterza podczas odpustu parafialnego, rocznicy
> wybudowania kosciolka lub utworzenia jakiegos katolickiego
> stowarzyszenia. Za udzial, wygloszenie nauki i zjedzenie obiadu
> moze wypasc bardzo roznie, jednak minimum 1000 zl. Tym razem, w
> zaleznosci od natezenia imprez i hojnosci proboszcza, kasuje
> miesiecznie srednio co najmniej 8000 zl. Innym latwym keskiem
> dla pracusia w sutannie sa poswiecenia drobne - sakramentalia
> poczawszy od pokropienia sztandaru kolka rozancowego,
> pamiatkowej tablicy, az po poswiecenie figury Matki Bozej.
> Przegladajac witryny
> internetowe z takimi imprezami (czestotliwosc) oraz rozmawiajac
> z kilkoma rzecznikami prasowymi kurii, mozna dowiedziec sie. ze
> biskupi nie oszczedzaja sie w tej mierze. Miesiecznie mozna z
> tej dzialki wydoic, skromnie liczac, 5000 zl. Sa tez poswiecenia
> szkol, szpitali - wowczas honorowo biskupi nie biora
> (zazwyczaj), chyba ze na "skromna", intencje mszalna- kilkaset
> zlotych... Za prowadzenie nauk rekolekcyjnych biskup bierze od
> 200 do 300 zl za jedna, okolo polgodzinna nauke. W jednym tylko
> cyklu adwentowym lub wielkopostnym: 1200-2000 zl. W ciagu roku
> zalicza zazwyczaj 3-4 cykle, czyli przecietnie miesiecznie 300-
> 700 zl. Osobny rozdzial to tworczosc biskupow-pisarzy czy
> kaznodziei, zarabiajacych za artykuly w prasie lub za wyklady
> czy konferencje naukowe, np. wsrod amerykanskiej Polonii...
> Ekskluzywne poslugi
> Ciagle na nowo odkrywanym polem biskupiej ekspansji jest
> otwarcie na swiat biznesu i przedsiebiorczosci. Idac z duchem
> cywilizacji, coraz bardziej poszerzaja swoje ekonomiczne
> horyzonty i rynek religijnych uslug handlowych. Czesto slyszymy
> o poswieceniach hipermarketow, oddzialow bankow, stacji
> benzynowych, roznych zakladow pracy, firm prywatnych i nie
> tylko. Wowczas firma przekazuje na rece dostojnika sume
> adekwatna do prestizu swojego przedsiebiorstwa, czyli zwykle od
> pieciu do kilkudziesieciu tysiecy zlotych. Np. podczas
> poswiecenia hipermarketu w Czeladzi dostali ponad 10 000 zl "na
> piuske". W miesiacu zawsze znajdzie sie jakies podobne
> swieconko. Oczywiscie, z uwagi na range, prym w takich
> ekskluzywnych poswieceniach wioda sami ordynariusze. Poza
> stalymi zrodlami dochodu biskupi maja szanse na nietypowe
> przedsiewziecia czy -lak kto woli - sposoby dorabiana. Moga to
> byc zagraniczne wojaze polaczone z gloszeniem nauk lub bardziej
> wykwintne spotkania ze switem finansjery. Niemalo "ojcow"
> zajmuje sie tez od swieta oprowadzaniem wycieczek po roznych
> zakatkach swiata, a przede wszystkim po Ziemi Swietej. Za
> zorganizowanie pielgrzymki ma sie dwa miejsca gratis plus
> kolejne kilka tysiecy za trud oprowadzania. Oczywiscie, nie
> obejdzie sie bez specjalnej mszy za uczestnikow wyjazdu...
> Rekordzista jest w tym wzgledzie, kiedys kielecki, dzisiaj
> sosnowiecki bp pomocniczy, ktory juz ponad 50 razy oprowadzal
> pielgrzymow po ojczyznie Jezusa. Zebrawszy cala kase, mamy oto
> miesieczny dochod biskupa.
> Wynosi on - sumujac minimalne stawki z kazdego zrodla - od 32
> 500 do 90 000 zl miesiecznie. Sredni zarobek miesieczny ksiecia
> Kosciola wynosi zatem 36 950 zl. Do tego trzeba dodac kwoty za
> pielgrzymki, artykuly w prasie, prelekcje, lukratywne
> poswiecenia i przedsiewziecia, czyli przynajmniej 20 000 zl.
> Wedlug naszych szacunkow biskupi w Polsce zarabiaja po okolo 55
> 000 zl miesiecznie netto na piuske!!! Daje to roczny zarobek w
> kwocie 660 000 zl (ponad szesc i pol miliarda st. zl:!!). Co
> przy liczbie 122 czynnych zawodowo biskupow w Polsce, daje
> zawrotna kwote zblizona do biliona.
> Zdzierstwa nie wybaczymy
> Od Soboru Watykanskiego Il minelo prawie 40 lat, a w Polsce
> ciagle trwa milczenie co do rzeczywistego sposobu finansowania i
> dochodow kleru, w tym biskupow. Pieniadze w Kosciele budza
> zgorszenie i deprecjonuja ewangeliczne prawdy, ktore biskupi
> glosza, a ktorym sami nie podlegaja. Przy kazdej okazji serwuja
> (latwo)wiernym gadke o ubostwie, milosierdziu, dzieleniu sie z
> potrzebujacymi, niskich zarobkach, bezrobociu - majac przy tym
> gwarancje dozywotniego zycia w luksusie i zbytkach, o jakich
> szarym smiertelnikom nawet sie nie snilo!. W Episkopacie widac
> wyrazne rozdarcie. Wiadomo, ze ujawnienie wszystkich dochodow
> jest niemozliwe, bo nazajutrz po tym fakcie w polskiej prowincji
> koscielnej wybuchlaby wojna domowa i papiez musialby przebic
> swoj wlasny, "hiszpanski" rekord wyswiecania "kaplanow
> meczennikow". Z drugiej jednak strony - niejawne finanse
> Kosciola dowodza o jego feudalizmie i trwaniu w sredniowieczu.
> Sa tez powodem ciaglych, niezdrowych spekulacji. Dodajmy-jakze
> uzasadnionych!!! Slowa bpa Tadeusza Pieronka, ze ., prawdziwa
> tajemnica okrywa dochody Kosciola", to tylko odwazny truizm.
> Wierni, ktorzy utrzymuja hierarchow, maja prawo wiedziec, ile
> zarabia biskup czy ksiadz. Musi o tym wiedziec urzad skarbowy,
> tak jak wie o kazdej naszej zlotowce! Zaslanianie sie tajemnica
> jest naigrawaniem sie z ludzkiej szczodrobliwosci i
> posmiewiskiem z polskiego katolika. "Ludzie potrafia wiele
> wybaczyc, ale zdzierstwa Kosciolowi nie wybacza "- mowil podczas
> jednej z konferencji Episkopatu bp Waclaw Swierzawski. To
> prawda, dotychczasowa finansowa polityka Kosciola polega tylko
> na budowaniu rzymskokatolickiego imperium. Biskupi i kler bogaca
> sie kosztem naiwnosci ludzi, ktorzy sa coraz ubozsi. Takiego
> emeryta czy pielegniarke, ktorzy dostaja miesiecznie 850 zl, ma
> prawo zalac przyslowiowa krew. Czy zaleje?
> JAROSLAW RUDZKI
>
http://www.faktyimity.vline.pl/
> nr 12 z dn. 23-29.03.2001 r.
> udostepnil
> Niosacy Swiatlo
> A co o tym mysli biedaczyna z Nazaretu???