Martin: Ciekawe, skad takie nauki...
Ardzuna: Tak mowi Slowo Boze. (Mt 13,37-43).
Martin: To nie Jezus, a Mateusz. A ja mu nie wierze.
Ardzuna: A ja mu wierze.
Martin: Znow Mateusz, a nie Jezus. Podaj, Ardzuna, lepsze zrodla.
Ardzuna:To najlepsze zrodlo. Nie ma lepszego.
no i teraz jakbym mial uzyc tych samych argumentow co Ardzuna to:
jak mozesz wierzyc w Bibile? przeciez ludzie na tym zarabiaja taka kase, ze
az szkoda gadac - czy jest na swiecie ksiazka, ktora sie sprzedala w
wiekszej ilosci egzemplarzy? Piszesz: Tak mowi Slowo Boze.. no tak,
szczegolnie, ze jest tam rowniez opis, jak sie woda rozstapila, jak po
uderzeniu laska w skale zalczela leciec woda i w ogole jedzenie lecace z
nieba.. takich sztuczek to nawet potwor z jeziora nie ma.. przy tym Yeti czy
Smok Wawelski to udokumentowany przypadek.. co jeszcze? czemu mam wierzyc
jednej ksiazce? nie ma lepszego zrodla? no to pech.. moze kiedys tez cos
podobnego napisze.. i na koniec twoj cytat:
"Jak bedziesz czytal takie bzdury to szybko zejdziesz na psy."
tia to by bylo na tyle.. mam nadzieje, ze wreszcie cos zaczniesz rozumiec
>Ardzuna jest albo jak Mojzesz ktory tlucze cielca zabobonow i przesadow,
aby
>Izraelici mogli byc calkowicie wolnym narodem wybranym, albo, jesli nie
jest
>skuteczny, jest kims w rodzaju Don Kichota walczacego z wiatrakami.
:) albo jak Bruce Lee ktory walczy z niesprawiedliwoscia..
A czy ja moge byc Terminatorem? prosze..
ale widze, ze chyba czytasz moje posty - wczoraj byles Jezusem, napisalem ci
o samokrytyce - dzis jestes Mojzeszem... no chyba, ze to przypadek.
>Mam takie jedno marzenie: aby Polacy stali sie narodem wybranym, wolnym od
>przesadow i zabobonow, aby stali sie narodem Synow Bozych, ktrorych Bog
>obdarzac bedzie swoja moca i swoim blogoslawienstwem. Dla takiej sprawy
>warto ryzykowac i obrywac ciegi od innych.
ej Ardzuna.. co ja z toba mam... tylko Polacy? skromny jestes..
Ja mam takie marzenie: aby kazde stworzenie boskie pokochalo inne
stworzenie, kij tam ze Stworca.. i tak go spotkamy, czy tego czy tamtego,
bez wzgledy na jego imie czy imie religi.. Chyba wazniejsze jest jakim
czlowiek jest a nie w co wierzy nie? Teraz to tak wyglada, ze koscioly sa na
co drugiej ulicy, a po niedzielnej mszy swietej maz po pijaku robi z zony
worek treningowy.. sa pielgrzymki, na ktore jedzie tyle mlodziezy.. bo tylko
tam nie ma rodzicow i mozna zakosztowac troche seksu.. a na pielgrzymki jada
uposledzeni i kalecy, zeby im Bog pomogl.. tylko, ze jak chlopak dostal
ataku padaczki, to jakies stare babcie go obskoczyly i zwiazaly rozancami,
aby wypedzic dialba.. mam juz tych heretykow dosyc, walcie caly kosciol,
skoro sami ksieza nie wierza w to co mowia.. sami jestescie synami Bozymi
wiec chyba wiecie co jest w danej chwili dobre.. nie sluchajcie innych
ludzi - sluchajcie siebie i kochajcie..
O... to jest to, o czym ja marze.. moze ktos jeszcze sie dolaczy? taki kacik
marzen?